poniedziałek, 18 czerwca 2012

Nocia międzyegzaminowa;)

 Witam was kochane:)

Właśnie wróciłam z części pisemnej egzaminu:) w środę część praktyczna. Jestem padnięta i czuje że mózg mi się zagotował.Na egzaminie pojawiły się tak kosmiczne pytania że często gapiłam się na nie myśląc: co jest? Zaznaczałam odpowiedzi w skupieniu, w poczucie beznadziejności próbowałam znaleźć odpowiedzi na pytania z którymi nigdy w życiu się nie spotkałam, Ci egzaminatorzy to mają poczucie humoru;) Cóż nie tylko ja próbowałam, koleżanka po prawej odmawiała modlitwy chyba do wszystkich Bogów na świecie, niektórzy szukali natchnienia na suficie, podłodze ewentualnie za oknem, niektórzy z desperacją żuli swe długopisy a inni z kolei popierając głowę z rozpacza spoglądali na arkusz.Skończyłam o pół godziny wcześniej, zaznaczyłam na karcie odpowiedzi i wyszłam:) Co będzie to będzie:)


Ale nie będę tu już gadać o tym egzaminie:) nie mam siły o nim teraz myśleć:)
Jutro niestety będę zakuwać więc raczej nie pojawi się nowa notka ale w środę po południu jak już odetchnę to na pewno ją naskrobię:)



Wczoraj byłam na targowisku które odbywa się u nas w mieście co niedziele na stadionie, a raczej tam gdzie był stadion. Można tam znaleźć dosłownie wszystko. Szukałam kobitki która sprzedaje w niewygórowanych cenach kosmetyki firmy Chanel. Sprowadza je z zagranicy:) Niestety się nie pojawiła dlatego zawędrowałam do gościa który również sprzedaje kosmetyki różnych marek. Skończył mi się puder więc zakupiłam u niego Puder Max Factor Creme Puff 05 translucent.


 Z reguły nie lubię jak firmy testują produkty na zwierzętach, ale ten właśnie puder jest jedynym dzięki któremu wyglądam jak człowiek:) Pokrywa moje cienie pod oczami, matuje świecący się nos i robi cuda z moja skóra:)
Może niedługo pokuszę się o dokładna recenzje bo używam go już od dawna i warto by było coś o nim napisać:)


Kupiłam go za 25 zł, cena w drogerii: 36 zł z groszami.


Przechodząc obok straganów z kosmetykami zobaczyłam też lakiery firmy Golden Rose którą uwielbiam właśnie za ich lakiery do paznokci:)
Kupiłam lakier Golden Rose with protein nr 328 czyli neonowy róż:)






Przepraszam za jakość zdjęć ale aparat robi sobie mały strajk;/

Jak zobaczyłam ten lakier od razu musiałam go kupić, nie wiem czemu ale ten lakier swoim kolorem skojarzył mi się z gumą balonową którą uwielbiam:) Jest rzadki ale to dobrze bo mam dość gęstych, ciągnących się lakierów:)  
Ciekawa jestem jak będzie wyglądać na paznokciach:) Na pewno opiszę go w nadchodzącym czasie:) Kupiony za 3zł:)

Tak więc oto moje wczorajsze kosmetyczne zdobycze:) Dla mnie to bardzo dobrze wydane pieniądze:)

Zaraz chyba lecę na dostawę w ciucholandzie wiec może znowu coś przytargam:)

Pozdrawiam:*

10 komentarzy:

  1. w takim razie czekamy na recenzję tego pudru :) a co do lakieru - świetny kolorek, mi również kojarzy się z gumą balonową :) powodzenia na egzaminach, będzie dobrze! :*

    http://murphose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na swatch tego lakieru, w buteleczce prezentuje się genialnie :)
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę ten puder wreszcie kupić ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. rzeczywiście egzaminatorzy potrafią zaskoczyć :D śliczny kolor lakierku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aj, z tymi egzaminami niestety różnie to bywa... Pewnie też marzysz już o wakacjach ;)
    te lakiery natomiast bardzo lubię i są za dobrą cenę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam taki sam lakier ;)) iii powodzenia na egzaminie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę już patrzeć na lakiery, nie mogę już patrzeć na lakiery, nie mogę już patrzeć na lakiery bo najdzie mnie ochota na kupowanie kolejnych... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kolooor lakieru megaaaa :D

    fajnie tu masz, obserwujemy?;))))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń