sobota, 30 czerwca 2012

Pamiątka i nowy bliski memu sercu skarb:)

Witam Was serdecznie moje Kochane:)


Przepraszam że wczoraj nie było notki ale dopadło mnie choróbsko i źle się czułam:( 
Od jakiegoś czasu nie czułam się najlepiej a wczoraj kompletnie mnie rozłożyło:(  
Dziś jest już troszkę lepiej więc dodaje nowy wpis:)


Podobała wam się wcześniejsza sentymentalna notka wiec dzisiaj tez taka będzie:)
Obydwie rzeczy które zaprezentuje są dla mnie bardzo ważne:) 
Jedna jest bardzo starą rodzinną pamiątką a druga to nowa pamiątka której historię napisze przyszłość:)

Pierwsza rzeczą którą chce Wam pokazać jest naszyjnik który mam od babci. 
Naszyjnik został babci  przekazany przez poprzednie pokolenie:) 
Nie jest może on bardzo piękny, wysadzany drogimi kamieniami ale odgrywa dla mnie bardzo ważną rolę. Jest dla mnie jakby namacalnym łącznikiem z przeszłością.
 Gdy go zakładam zastanawiam się co czuły poprzednie właścicielki, jakie miały troski, problemy i radości:)

 A oto ten naszyjnik:



Kolor już trochę zszedł ale naszyjnik w ogóle nie stracił dla mnie na wartości.Zawsze będzie miał swoje miejsce w mojej szkatułce na biżuterie bo niektóre pamiątki są bezcenne:)


A druga rzeczą którą chce Wam zaprezentować jest niedawny prezent od mojego TŻ który dostałam w maju z okazji imienin i 10 miesięcy odkąd jesteśmy razem:)To śliczny pierścionek w którym z miejsca się zakochałam:)





Zdjęłam go tylko żeby zrobić zdjęcie, na co dzień nigdy go nie zdejmuje, z dumą nosze go na palcu:)

Pierścionek jest ze srebra próby 925
Ma 12 cyrkonii które otaczają szafir Swarovskiego:)

Jest prześliczny i bardzo ważny dla mnie:) Zobaczymy czy przyniesie mi szczęście:)


No i to były kolejne skarby z mojej małej kolekcji:)
A wy macie jakaś bardzo bardzo ważna dla siebie rzecz?:)
Piszcie:)


Pozdrawiam Was serdecznie i lecę się kurować oraz nadrabiać zaległości na Waszych blogach:)

czwartek, 28 czerwca 2012

Nowości,wspomnienia i jedzonko:)

Witam Was serdecznie dziewczyny:)

Dzisiaj nie będzie notki takiej jak zwykle, opanowało mnie błogie lenistwo:) Jest duszno, wszyscy wydają się tacy senni i ociężali:) No i mnie też to dopadło:)

Dziś dzień zaczęłam od zapiekanej bagietki z masłem czosnkowym:)
Kupiona w biedronce za 2.15 zł, polecam, wystarczy zapiec przez 12 minut i pyszna bułeczka gotowa:)



Co do nowości, dziś przyszła do mnie przesyłka z AVET PHARMA a w niej była bezpłatna próbka - 10 kapsułek suplementu diety zwalczającego cellulit CelluOff.
Zamówiłam ją już dawno i myślałam że nie przyjdzie:)




 Mój TŻ cały czas mi mówi że niepotrzebne mi te tabletki, ja z kolei jestem przeciwna ponieważ mam coś tu i ówdzie;)


Co do staroci to chciałabym wam pokazać rzecz którą mam już od niepamiętnych czasów a której nie mogłabym od tak wyrzucić:) A tą rzeczą jest moja puderniczka w kształcie muszli Givenchy:)
Przywiozła mi ją ciocia z pobytu w Francji:)
Już nie było w niej pudru, był tylko niebieski puszek z piórek ale gdzieś mi zginął. Mimo to wtedy dla takiego dzieciaka był to jeden z najpiękniejszych skarbów:) Zachwycił mnie jej niezwykły kształt:) Uważałam ją za unikatową:)
Przez tyle lat wiele ze mną przeżyła, zabierałam ją w różne miejsca. Porysowała się ale kolor nie zszedł:)





Uwielbiam ją:) jest bardzo wygodna i ma urocze małe lustereczko:)
Ta puderniczka stała się moim własnym nośnikiem wspomnień:)


Zrobiło się tak jakoś sentymentalnie:) Ale dziś mam taki nastrój na wspominki:)
 Mam jeszcze parę takich rzeczy które mogłabym wam pokazać a przeżyły ze mną wiele:)

A wy co o tym myślicie? Chcecie taki bibelotowe wstawki?:) Właściwie bibelotowo- biżuteryjne bo dużo rzeczy które wiążą się ze wspomnieniami to właśnie biżuteria:)
Piszcie:)


No i do napisania:) Idę jeszcze po kęs zapiekanki serowej która zrobiłam dziś na obiad:)
I lecę czytać Wasze blogi:)
Pozdrawiam:*

środa, 27 czerwca 2012

Biała koszulka z nadrukiem H&M

Witam Was serdecznie moje drogie Czytelniczki:)


Pogoda chyba wreszcie się uspokoiła chociaż dziś rano było mi koszmarnie zimno pod sh bo mój TŻ który wybrał się ze mną twierdził że jest ciepło na dworze więc nie muszę się grubiej ubierać. Sam poszedł w krótkim rękawku a ja byłam w skórzanej kurtce. Mimo to, tylko ja dygotałam;) Straszny ze mnie zmarzluch:) Ku mojemu szczęściu wyszło zza chmur słoneczko i wreszcie zrobiło się przyjemnie:) Później, gdy już byliśmy ustawieni pod drzwiami i czekaliśmy na otwarcie zobaczyłam że moja mama również przyszła. Energicznie machała do mnie ręką chociaż prawie nie był jej widać bo jest bardzo niska:) Pod sh byłam przed 8 a i tak byłam dopiero czwarta w kolejce:) Opłacało się jednak długo czekać, dzięki pomocy mojego Kochanego i mamy znalazłam parę fajnych rzeczy:)
W tym śliczną sukienkę ASOS:)


Ale ja tu gadu gadu a mam przecież coś do pokazania:)
Dziś chciałabym Wam dziewczyny zaprezentować jedną z dzisiejszych zdobyczy a mianowicie białą koszulkę z nadrukiem H&M. Nie wiem czemu ale mam wobec tej firmy same pozytywne odczucia:)




 Kupiona w sklepie ze skandynawską odzieżą używaną:)




 Jest w stanie idealnym:) Nie ma żadnych plamek, dziur ani zaciągnięć. Zaraz wrzucam ją do prania ale wątpię żeby po praniu nadruk wyblakł. Materiał bardzo przyjemny w dotyku, dopasowujący się do ciała.
Wykonana w 100% z bawełny




Nadruk spodobał mi się od razu, uważam że jest uroczy, taki z lekką nutą fantazji:) Ma w sobie tą nietypowość którą lubię, no i nie wszędzie można znaleźć koszulkę z dziewczyną huśtająca się na łańcuszku od torebki;) Po wypraniu na pewno założę ja nie raz:)


Cena w internecie: Nie spotkałam się.
Cena za którą ją kupiłam: 5.00 zł



P.S: ostatnio w poście o portfeliku pisałam że kupiłam buty które mogą spadać mi trochę z nóg. Chyba zanoszę je do szewca żeby coś z tym zrobił, ale teraz chciałabym wam je pokazać. 
Co o nich myślicie?:)


Lecę czytać Wasze blogi:) No i coś przekąsić;)

Gorąco pozdrawiam:*

wtorek, 26 czerwca 2012

Biały t-shirt z nadrukiem:)

Witam Was Kochane:)


Pogoda widocznie obraziła się na mnie po moim stwierdzeniu że jest nudna ponieważ niebo jest strasznie zachmurzone i przelotnie pada.
Dlatego siedzę cały dzień w domu :( niestety :( a  tego nienawidzę.  Ale pociesza mnie myśl że jutro są dostawy w moich ulubionych sklepach i biorę mojego TŻ żeby ze mną poszedł:)


Ale wracam już do rzeczy którą chcę Wam dziś pokazać. Będzie to biały t-shirt z nadrukiem nieznanej marki. Niestety nie było nawet malutkiej metki.




 Kupiona w sklepie z wycenioną brytyjską odzieżą używaną dlatego kosztowała trochę więcej.




 T- shirt kupiony w stanie idealnym. Nie miał żadnych plam, dziur ani powyciąganych nitek. Po praniu żadna z aplikacji się nie urwała, wszystko jest na swoim miejscu. Koszulka ma na całej powierzchni nadruk ala efekt oblanej wodą bluzeczki, takiej która przylepie się w niektórych miejscach do ciała i robi prześwity:)




Natknęłam się na tą koszulkę przypadkowo i jak już chwyciłam ją w ręce tak nie puściłam i pognałam do przymierzalni:) Na początku myślałam że będzie za mała i ciasna ale się pomyliłam, leży idealnie:)
Jak już wspomniałam w poprzednich postach, uwielbiam takie motywy. Trochę staromodne nadruki albo nadruki wyglądające jak wytatuowane na materiale:)


Cena w internecie: W związku z tym że nie wiem jaka to marka to nie mogę poszukać:)
Cena za którą ja kupiłam: 10.00 zł


Pozdrawiam Was serdecznie, lecę ratować dobry nastrój cappuccino i żelkami:)
No i oczywiście mykam czytać Wasze blogi:)
Uściski:*

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Wężowy portfelik Atmosphere:)

Witam Was Kochane:)

Chyba wykrakałam z tą nudną pogodą bo dziś jest nawet ładnie ale wiatr strasznie wieje:)
Byłam dziś na zakupach, kupiłam trochę rzeczy, w tym buty. Mam trochę do nich wątpliwości bo nie wiem czy nie będą mi spadać z nóg :)ale nie mogłam się powstrzymać i kupiłam je:)
Ale dziś nie o tym:)

Chciałabym wam dzisiaj zaprezentować rzecz kupioną dzisiaj, w dniu dostawy a mianowicie portfelik Atmosphere w wężowy wzór:)




Kupiony w sklepie z brytyjską odzieżą używaną:)




Kupiony w stanie idealnym bez żadnych zadrapań czy uszkodzeń. Jest nowy, odcięłam drucik od metki. Zamykany na zatrzask w którym zamiast normalnych kuleczek są diamenciki:)
Na fotce z moim kalendarzykiem z Cosmopolitan, pomyślałam że będzie do niego pasował, bo obie te rzeczy noszę zazwyczaj w torebce:)




Nigdy nie przepadałam za wzorem ala skóra węża ale jakoś spodobał mi się ten portfelik:) Jest wygodny w użytkowaniu, poręczny. Z zatrzaskiem nie siłuje się pół godziny ( a z innymi portfelami czasami mi się to zdarzało) tylko łatwo i bez dużego nacisku się otwiera. Myślę że zaprzyjaźnię się z tym portfelikiem na dłuższy czas:)



Cena w internecie: Nie widziałam :(
Cena za którą go kupiłam: 4.00 zł



Lecę czytać Wasze blogi:)
Pozdrawiam Was serdecznie i Życzę miłego dnia:)

sobota, 23 czerwca 2012

Notka weekendowa;)

Witam was Kochane w taki piękny dzień:)


Weekend zaczął się świetnie, pogoda jest cudowna, jest po prostu w sam raz:)
Przez 3 dni odbywa się w naszym mieście Jarmark Piotrkowski gdzie prezentowane są wyroby lokalnych rzemieślników, można spróbować naszych lokalnych potraw ale i tych z różnych części Polski. Potrawy prezentowały też miasta partnerskie naszego miasta np: Esslingen z Niemiec:)
Obleciałam setki razy chyba wszystkie stragany i zrobiłam mnóstwo zdjęć:) Nie wiedziałam już gdzie patrzeć, tyle rzeczy przyciągało moją uwagę:) Ale ja już kończę gadać i pokazuje wam małą fotorelacje z dzisiejszego Jarmarku:)


Czyż te jeżyki nie są urocze?:) Słodziutkie:)

Piękna prawda? Podobają mi się takie wyroby rzemieślnicze:)

Miecz, szable i katany:) czyli to co ja i mój chłopak uwielbiamy <3

Uwielbiam ametysty:) mają piękny kolorek:)

Prawda że ciekawe te lampy?:)

Były jeszcze inne klatki ale ta najbardziej mi się spodobała:)

Te bałwanki podbiły moje serce:)

Potrawa lokalna miasta partnerskiego Esslingen:) Pychota:)

Podpłomyki:) Cieszyły się dużą popularnością:)

 Czy te bukieciki nie są śliczne?:) Ten z różyczek najbardziej wpadł mi w oko:)

 Broszka motylek:) Piękna:)

No i na koniec "uskrzydlona" ja;) Zdjęcie znienacka zrobione przez chłopaka jak wracaliśmy do domu ze sklepu i szliśmy w stronę Jarmarku;)


Dzisiaj się trochę nachodziłam więc lecę czytać Wasze blogi i odlatuje odpoczywać ;D
A Wam jak minął dzień?:)

 Pozdrawiam:*

piątek, 22 czerwca 2012

Koszulka nude z nadrukiem Denim Co

Witam was gorąco kochane:)


Dzisiaj nie jest już tak gorąco i da się wytrzymać z czego się niezmiernie ciesze ponieważ nie mogłam już znieść tego upału:) Już jutro weekend który zapewne przeleniuchuje(wreszcie) a potem pracowity tydzień;) trzeba być na dostawach tych wszystkich sklepów ze skarbami na wieszakach:) Poza tym mam dobrych informatorów i wiem że otwierany jest w przyszłym tygodniu nowy ciucholand z wyceniona odzieżą:) Zobaczymy czy będzie na czym oko zawiesić:)

Ale wracam już do notki:) Dziś mam przyjemność zaprezentować wam jedną z rzeczy które dostałam od mamy na spóźniony dzień dziecka:) Będzie to koszulka nude z nadrukiem Denim Co
w której z miejsca się zakochałam:)




Kupiona w tym miesiącu przez moją mamę w sklepie z brytyjską odzieżą używaną:) chciała uzbierać więcej ciuszków i dopiero dać mi taką porządną pakę:)




Kupiona została w stanie idealnym i po praniu nadal w nim jest:) Nadruk się nie sprał a wszystkie aplikacje są na swoim miejscu:) Nie ma nawet najdrobniejszych wad czy plam.Jest bardzo wygodna w użytkowaniu.
Wykonana w 100% z bawełny.




Uważam że nadruk jest genialny, nigdy nie spotkałam się z takim nietypowym:) Te twarze w ramkach połączone łańcuszkami są piękne, poza tym pojawia się motyw motyli które uwielbiam na bluzkach:) To wszystko dodaje koszulce takiej starodawności i naprawdę przykuwa wzrok ludzi:)
Koszulka na pewno zajmie jedno z honorowych miejsc w mojej komodzie skarbów:)



Cena w internecie: Nie widziałam niestety takiej samej :(

Cena za którą została kupiona: mama mi zdradziła że za całe 7 zł :)


Pozdrawiam Was serdecznie, lecę czytać wasze blogi a potem biorę się za jakąś dobrą książkę:)
Uściski:*

Do napisania:)

czwartek, 21 czerwca 2012

Szara bokserka Be Beau

Witam was Kochane w kolejny gorący dzień:)


Na początku małe powiadomienie, otóż jakiś czas temu wziełam udział w konkursie organizowanym przez SmallBlackDress:) Nagrodą była biżuteria. Ja jestem takim pechowcem że chociaż bym chciała to nigdy nic nie wygram a tu nagle dostaje maila z powiadomieniem o wygranej tej pięknej biżuterii:) Może zły los się w końcu ode mnie odwrócił?;) W każdym razie bardzo dziękuje i ogromnie się cieszę:) 


A wracając do głównego tematu notki:) Dziś chciałabym wam zaprezentować moją szarą bokserkę Be Beau:)




Kupiona w sklepie z brytyjską odzieżą używaną jakieś 4 miesiące temu.




Kupiona w stanie idealnym bez żadnych uszkodzeń czy plam:) Była trochę za duża ale jeśli wie jak się zwęzić rzecz i ma się mamę krawcową to wszystko jest prostsze;) Przedłużony dół na bokach nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, na ciele przez to bokserka wygląda lepiej:) Jest bardzo wygodna i nie opina się. Bokserka przeżyła już trochę prań a mimo tego nadruk w ogóle się nie starł:)




 Uwielbiam takie motywy na bluzkach, nigdy mi nie dość takich właśnie rzeczy:)
Nadruk od razu mi się spodobał;) Bluzeczka w sam raz dla Idealnej Księżniczki;))
Jest tu taka?:)



Cena w internecie:Nie spotkałam się z taką samą:(
Cena za którą ją kupiłam: 3.60 zł


Pozdrawiam was serdecznie i życzę miłego dnia:)

Ja lecę się jakoś ochłodzić i czytać Wasze blogi:)

środa, 20 czerwca 2012

Różowa tunika Dark Muse

Witam Was kochane w taki piękny dzień:)


Jak pisałam w poprzednim poście mam dziś świetny humorek:) Niestety na zakupach nic nie znalazłam,a jak coś było to za małe, ale myślę że w przyszłym tygodniu znajdę coś dla siebie:)

Ale już się nie rozgaduje:) Dziś chce wam zaprezentować moja różowa tuniczkę Dark Muse:)




Kupiona w sklepie z brytyjską odzieżą jakieś 2-3 miesiące temu.




Kupiona w stanie idealnym, bez żadnych zabrudzeń czy uszkodzeń. Wszystkie diamenciki i inne aplikacje trzymają się całkowicie, nic nie odpadło. Jej kolor to intensywno różowy, zdjęcia zmieniają kolor.
Wykonana w 100 % z bawełny




Jest to jedna z moich ulubionych rzeczy,przede wszystkim bardzo wygodna. Nietypowy nadruk od razu przypadł mi do gustu:)No i oczywiście kolor:)


Cena w internecie: Nie znalazłam ale kiedyś mignęła mi się angielska strona sklepu z alternatywna odzieżą także tej marki.
Cena za którą ja kupiłam: 4.00zł:)


Pozdrawiam Was i dziękuje że czytacie te moje wypociny:) Nie byłoby tego bloga bez Was dziewczyny:)

Powrót w chwale;)

Witam was kochane:)
Nie mogłam czekać do nowej notki wiec piszę już teraz:) Właśnie wróciłam z egzaminu:) o 8 rano pełna najczarniejszych myśli poszłam na skaza...znaczy na egzamin:) myślałam że moje życie się kończy;)  zresztą nie tylko ja, zwinięte w pozycji płodowej koleżanki tępo patrzyły w przestrzeń albo w kartki z zadaniami. Ja wziełam tylko niezbędnik czyli dowód, kalkulator, ołówek, linijkę, gumkę
i czarne długopisy. Nie brałam nic do nauki ponieważ po wczorajszej sesji zakuwania dymiło mi się prawie z uszu:) Po wejściu na sale zaczęła się standardowa a gadka o instrukcji a gdy nadszedł moment rozdzierania pieczęci na arkuszu nie tylko ja byłam przerażona, wiele osób patrzyło na arkusz jakby bało się że zaraz coś z niego wyskoczy:) wstrzymałam oddech i przedarłam pieczecie, a gdy przewróciłam kartkę myślałam że blask bijący z czarnych liter sprawi że polecę do tyłu razem z krzesłem:) Otóż na egzaminie trzeba było opracować obsługę w hotelu gościa indywidualnego.
A to najłatwiejszy typ gości. modliłam się wręcz o niego a tu proszę:) chyba muszę jakiś paciorek w podziękowaniu zmówić:) Miałam ochotę ucałować kartkę ale nie chciałam robić z siebie wariatki:) po 3.5 godzinach intensywnego pisania prawa ręka okropnie mnie boli, wszystkie żyły mi chyba na niej teraz widać z wysiłku:) Ze szkoły wyfrunęłam jak na skrzydełkach, świat wydawał się piękniejszy a nawet mijany Pan Stopek na przejściu dla pieszych wydał mi się jakiś tak barwniejszy i weselszy:) Dzisiaj chyba już nic nie zepsuje mi tego cudownego humoru:) Mam ochotę z radości założyć spódniczkę z trawy i tańczyć taniec hula;)



Dziś notka będzie:) tak jak obiecałam:) ale idę teraz trochę rozładować ten entuzjazm i radość na zakupach:) 



Pozdrawiam was serdecznie i do napisania;

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Nocia międzyegzaminowa;)

 Witam was kochane:)

Właśnie wróciłam z części pisemnej egzaminu:) w środę część praktyczna. Jestem padnięta i czuje że mózg mi się zagotował.Na egzaminie pojawiły się tak kosmiczne pytania że często gapiłam się na nie myśląc: co jest? Zaznaczałam odpowiedzi w skupieniu, w poczucie beznadziejności próbowałam znaleźć odpowiedzi na pytania z którymi nigdy w życiu się nie spotkałam, Ci egzaminatorzy to mają poczucie humoru;) Cóż nie tylko ja próbowałam, koleżanka po prawej odmawiała modlitwy chyba do wszystkich Bogów na świecie, niektórzy szukali natchnienia na suficie, podłodze ewentualnie za oknem, niektórzy z desperacją żuli swe długopisy a inni z kolei popierając głowę z rozpacza spoglądali na arkusz.Skończyłam o pół godziny wcześniej, zaznaczyłam na karcie odpowiedzi i wyszłam:) Co będzie to będzie:)


Ale nie będę tu już gadać o tym egzaminie:) nie mam siły o nim teraz myśleć:)
Jutro niestety będę zakuwać więc raczej nie pojawi się nowa notka ale w środę po południu jak już odetchnę to na pewno ją naskrobię:)



Wczoraj byłam na targowisku które odbywa się u nas w mieście co niedziele na stadionie, a raczej tam gdzie był stadion. Można tam znaleźć dosłownie wszystko. Szukałam kobitki która sprzedaje w niewygórowanych cenach kosmetyki firmy Chanel. Sprowadza je z zagranicy:) Niestety się nie pojawiła dlatego zawędrowałam do gościa który również sprzedaje kosmetyki różnych marek. Skończył mi się puder więc zakupiłam u niego Puder Max Factor Creme Puff 05 translucent.


 Z reguły nie lubię jak firmy testują produkty na zwierzętach, ale ten właśnie puder jest jedynym dzięki któremu wyglądam jak człowiek:) Pokrywa moje cienie pod oczami, matuje świecący się nos i robi cuda z moja skóra:)
Może niedługo pokuszę się o dokładna recenzje bo używam go już od dawna i warto by było coś o nim napisać:)


Kupiłam go za 25 zł, cena w drogerii: 36 zł z groszami.


Przechodząc obok straganów z kosmetykami zobaczyłam też lakiery firmy Golden Rose którą uwielbiam właśnie za ich lakiery do paznokci:)
Kupiłam lakier Golden Rose with protein nr 328 czyli neonowy róż:)






Przepraszam za jakość zdjęć ale aparat robi sobie mały strajk;/

Jak zobaczyłam ten lakier od razu musiałam go kupić, nie wiem czemu ale ten lakier swoim kolorem skojarzył mi się z gumą balonową którą uwielbiam:) Jest rzadki ale to dobrze bo mam dość gęstych, ciągnących się lakierów:)  
Ciekawa jestem jak będzie wyglądać na paznokciach:) Na pewno opiszę go w nadchodzącym czasie:) Kupiony za 3zł:)

Tak więc oto moje wczorajsze kosmetyczne zdobycze:) Dla mnie to bardzo dobrze wydane pieniądze:)

Zaraz chyba lecę na dostawę w ciucholandzie wiec może znowu coś przytargam:)

Pozdrawiam:*

sobota, 16 czerwca 2012

Pasek z serduszkami New Look

Witam serdecznie was wszystkie:)


Dziś taka luźniejsza notka, weekendowa:) Dla mnie ten weekend niestety nie będzie luźniejszy ponieważ w poniedziałek i wtorek mam egzamin zawodowy z hotelarstwa:) Więc w poniedziałek nie wiem czy dodam notkę ale się postaram:) Dajcie mi kopy na szczęście żebym zdała;) 

Dlatego dziś postanowiłam więc nie zaprezentować czegoż z mojej garderoby tylko z kolekcji moich dodatków:)A będzie to czerwony pasek z serduszkami New Look:)




Kupiony w sklepie z brytyjską odzieżą używaną jakieś 3 miesiące temu:)





Kupiony w stanie idealnym, bez żadnych uszkodzeń ani zabrudzeń. Ma fajne zapinanie, mniejsze serduszka wkładamy do większych serduszek:) Jest bardzo wygodny, używam go do tunik które chcę zebrać w pasie:)
Bardzo pasuje do kreacji walentynkowych;)
Wykonany w 100% z elastanu.


(Przepraszam za słaba jakość tego zdjęcia ale metka jest naprawdę malutka i ciężko jej zrobić zdjęcie)


Pasek od razu mi się spodobał ze względu na jego nietypowe zapinanie i fakturę materiału.Brakowało mi takiego paska do czerwonych tunik:)jest naprawdę elegancki i jest jednym z moich ulubionych pasków:)



Cena internecie: 8.00 zł  http://szafa.pl/c9842294-czerwony-pasek-ze-zlota-sprzaczka.html tylko że mój ma srebrną sprzączkę a ten złotą.
Cena za którą go kupiłam: 2.50 zł



Pozdrawiam was serdecznie i dziękuje że jesteście:)Lecę czytać wasze blogi i uczyć się:)

piątek, 15 czerwca 2012

Pikowana torebka Atmosphere

Witam was serdecznie kochane:)


Dziś poprawiła się pogoda ku mojej radości i mogłam ruszyć w miasto, bowiem sprzedawczyni z brytyjskiej odzieży powiedziała mi w środę że dziś ma być dostawa w ich outlecie:)
Niestety nie znalazłam w outlecie nic dla siebie. Rozejrzałam się wiec w dalszej części sklepu
i w dziale spódniczek znalazłam śliczną spódniczkę nude z baskinką:) Niedługo zaprezentuje ja na blogu:)

Rzecz która dziś będzie prezentowana też została kupiona dzisiaj więc to jeszcze ciepła zdobycz;)

A będzie to pikowana torebeczka Atmosphere na paseczku:)



Kupiona w sklepie ze skandynawską odzieżą używaną:)




Torebka kupiona w stanie bardzo dobrym, miała tylko małe zadrapanie które zatuszowałam bo było bardzo malutkie:)Nie była w ogóle przybrudzona.
Otwierana na ekspres, z czarnym wnętrzem. Ma w środku jeszcze małą kieszonkę. Jest o wiele bardziej pojemna niż prezentowana wcześniej torebka River Island. Będę mogła zabrać ze sobą więcej rzeczy niż dotychczas:) Dlatego że ma paseczek jest bardzo wygodna w użytkowaniu:)



Przy kupnie miała jeszcze ten plastikowy drucik na którym trzyma się metka:) tzn ze najprawdopodobniej jest nowa a zadrapała się przy transporcie:)
Jestem ciekawa jak będzie mi się ją nosić:) Jest częściowo czarna dlatego będzie pasować do innych czarnych elementów stroju:)
Jeszcze raz polecam tego typu torebki:)


Cena w internecie: Nie widziałam drugiej takiej ale na aukcjach jest pełno tych torebek a nawet ładniejsze są:)
Cena za która ją kupiłam: 6 zł


Dziękuje za wszystkie komentarze:)Wasza opinia wiele dla mnie znaczy:)
Pozdrawiam cieplutko:)