niedziela, 13 stycznia 2013

Zapachy moich Świąt czyli Pachnący Tercet Róże i Cytrusy:)

Witam Was serdecznie:)



U Was też tak biało?;) Ja zostałam zaskoczona przez śnieg w najmniej odpowiednim momencie.
Kolejna para moich kozaków się zepsuła i musiałam szybko lecieć do sklepu po nowe:) Latałam od sklepu do sklepu i nic mi nie pasowało.
Polowałam na buty z grubszą podeszwą bo od ziemi naprawdę wieje chłodem. 
Gdy już traciłam nadzieje wpadłam na fajne kozaki i to jeszcze po przecenie:)
W wyborze obuwia na zimę stawiam przede wszystkim na grubość i rodzaj podeszwy oraz ocieplenie w środku buta.
Wygląd zewnętrzny jest na drugim miejscu bo wolę chodzić spokojnie w mniej szałowych butach niż zamarzać w cienkich butkach na obcasie:)
Te co kupiłam spełniły moje wymogi a na nodze wyglądają bardzo fajnie:)
A Wy czym się kierujecie w wyborze butów na zimę?:)


Tak jak obiecałam wracam z recenzją zapachów z zestawu Pachnący Tercet Róże i Cytrusy:)
To właśnie te zapachy umilały mi świąteczny czas i umilają nadal:)


Otrzymałam Pachnący Tercet do testowania wraz z żelem Original Source dzięki portalowi Uroda i Zdrowie.
Byłam bardzo mile zaskoczona propozycją testowania tych zapachów:)
Dziękuje:)



Ogród Zapachów - Pachnący Tercet Róże i Cytrusy



 Opis producenta:




 W skład zestawu wchodzą:


Zapachowa saszetka Kwiat Pomarańczy


Dekoracyjne perfumy do wnętrz Kwiat Róży
Były do nich jeszcze 3 patyczki rattanowe ale zapomniałam się i nie zrobiłam im zdjęcia.


Naturalny olejek eteryczny Pomarańcza


Moja opinia:

Od zawsze uwielbiam zapach cytrusów także bardzo zakumplowałam się z saszetką i olejkiem eterycznym;)
Moja mama z kolei, do siebie wzięła perfumy do wnętrz:)

Saszetka zapachowa ma przyjemna dla oka szatę graficzną. 
Od razu wiadomo że kryje się w niej cudowny zapach:)

Saszetkę umieściłam w mojej szafie.
Przykleiłam ją i po chwili cały pokój wypełnił piękny aromat pomarańczy:)
Okazało się że ma on większy zasięg niż myślałam.
Saszetka wisi już około miesiąc i wciąż intensywnie pachnie:)
Zastanawiam sie czy nie kupić takiej do torebki:)


Olejek eteryczny zamknięty jest w małej,ciemnej i szczelnej buteleczce.
Nigdy nic się z niej nie wylało dzięki porządnej zakrętce:)

To małe cudo czarowało mnie całkowicie.
Mama kupiła malutki kominek do olejków eterycznych dzięki któremu w wigilijny wieczór unosiła się przyjemna woń pomarańczy:)
W takiej atmosferze mogłabym siedzieć cały czas:)
Olejek jest bardzo wydajny, wystarczy kilka kropel by zapach unosił się w powietrzu przez długie godziny.


Perfumy do wnętrz znajdują się w małej,przezroczystej i pięknie wyprofilowanej buteleczce.
Spodobała mi sie od pierwszego wejrzenia, stanowi świetny element dekoracyjny:)

Perfumy okazały sie bardzo wydajne i intensywne zapachowo.
Stały dosłownie 10 minut w dużym pokoju i już całe pomieszczenie opanował zapach róż.
Z czasem, stał się on wręcz nie do wytrzymania wiec musiałyśmy przerwać używanie perfum na ten dzień.
Żeby odświeżyć zapachowo mieszkanie codziennie na 10 minut stawiamy perfumy w pokoju. Po tym czasie zamykam buteleczkę.

To idealne rozwiązanie bo jeśli będą stały dłużej to może rozboleć głowa od natężenia aromatu:)


Podsumowując:

Jestem jak najbardziej na tak:)
Zapachy te uprzyjemniły mi i mojej mamie spędzanie czasu w domu.
Gdy sie skończą chciałabym do nich powrócić, szczególnie do cytrusów:)


Gdzie i za ile: Biedronka (o ile się nie mylę 19,99 zł)


Miała któraś z Was Pachnący Tercet w domu?:)
Jakie zapachy są Wam najbliższe?:)


Pozdrawiam:)

6 komentarzy:

  1. oh to faktycznie cudnie pachnąca przesyła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wolę zapach cytrusów! :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi być to śliczny zapach :))

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne zapachy czesto kupuje i wkładam gdzie popadnie :))) obserwuje i zapraszam do mnie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń