środa, 30 marca 2016

Idealny krem do rąk - Etre Belle Hands Secret, Marakuja i Lychee

Witajcie:)


Wracam po dłuższej przerwie bo niestety nie miałam czym fotografować dlatego nie mogłam wstawić żadnego postu.
Teraz sprzęt już do mnie wrócił i mogę na spokojnie powrócić do blogowania.


Dziś kilka słów o kremie do rąk który jest moim ideałem. 
Nie wiem czy jeszcze znajdę taki kosmetyk który będzie w stanie go przebić.




Skład:




Moja opinia:

Opakowanie kremu to mała,biała tubka zamykana na zatrzask. Pojemność to 75 ml.
Szata graficzna jest minimalistyczna co bardzo mi się podoba.




Konsystencja kremu jest bardzo zbita. 
Taka gęstość sprawia że niewielka ilość wystarcza by nawilżyć całe dłonie co przekłada się na wydajność.

Kremik wchłania się błyskawicznie po nałożeniu zostawiając nietłustą warstwę ochronną. 
Dłonie stają się miękkie i gładkie.
Używam go rano i czasami na noc by cały dzień cieszyć się  nawilżoną skórą. I to nie tylko tak powierzchniowo.

Zapach jest delikatny, nienachalny. Słodziutki.

Jedyny słaby punkt - cena. 
Krem kosztuje około 30 zł, jednak wydajność rekompensuje to całkowicie.
Czasem warto zainwestować w coś porządnego.

Gorąco polecam ten kosmetyk!


Macie swoich faworytów spośród kremów do rąk?